Tuesday, September 7, 2010

SCHABY WARSZAWA

Warsaw Baseball & Softball Club

Piszą o nas!

Posted by sid On Marzec - 20 - 2009

W dzisiejszym wydaniu dziennika Polska The Times pojawił się artykuł pod tytułem „z sympatii do ludzi„. Opowiada on o ludziach z pasją, którzy mimo wszelkich niedogodności robią to, co kochają.

Jednymi z głównych bohaterów są Norbert i Hania. Zapraszam do lektury.

Z SYMPATII DO LUDZI

Norbert i Mikołaj

Na swoich pasjach mogliby zarabiać krocie, ale wolą pracować za darmo i pomagać jak największej liczbie ludzi. Oprócz czasu i wysiłku często inwestują w to własne pieniądze. Uczą japońskiego i gry w baseball, leczą, pomagają biednym. Warszawscy społecznicy działają także w czasach kryzysu – zapewnia Karolina Kowalska

Nie ma dnia, żeby Hanna Ciesielska i Norbert Kacprzak nie zajmowali się baseballem. Jeśli akurat nie prowadzą treningów (pięć drużyn po trzy razy w tygodniu każda), to zamawiają sprzęt, omawiają postępy zawodników albo… rozmawiają o baseballu (lub o softballu, jego lżejszym odpowiedniku). Wszystko w przerwach między pracą (on: instruktor tenisa, ona: współwłaścicielka piekarni), prowadzeniem domu i wychowaniem czwórki dzieci. Nawet śnią o baseballu.

Żyją tak od dziewięciu lat, gdy stołeczna szkoła Lauder-Morasha zaproponowała Norbertowi prowadzenie szkolnej drużyny. Nadawał się idealnie: były zawodnik baseballowej kadry Polski, jeden z pierwszych u nas instruktorów softballu i baseballu. W mieszanej drużynie szkolnej Macabi grała m.in. Agnieszka, córka Hanny, entuzjastki sportu.

- Baseball nas zafascynował. Z osoby do podawania piłek przemieniłam się w jego instruktorkę – opowiada Hanna.

Widziała każdy trening córki, która szybko stała się jednym z filarów żeńskiej drużyny softballu, w jaką zmienił się Macabi. Z Norbertem i drugim trenerem, Chrisem Sweeneyem, stworzyła pierwszą warszawską drużynę softballistek, zdolnych, twardych i walecznych. W roku 2004 zostały mistrzyniami Polski.

Hanna przez sześć lat wspierała drużynę finansowo. Gdy w 2006 r. z Macabi powstał Warsaw Baseball and Softball Club (WBSC) i została jego skarbnikiem (Norbert – prezesem), nic się nie zmieniło: nadal do klubu dokładają. – Dotacje od miasta, ostatnio 16 tys. zł, idą na wyjazdy, zgrupowania i sprzęt. Składki członkowskie – na wynajem hal w zimie i boiska przy Spójni wiosną i latem – tłumaczą.

Jako instruktorzy nie pobierają żadnego wynagrodzenia. Podobnie jak trzech innych trenerów, zresztą ich wychowanków. – To nasza pasja, a z pasją pracuje się nawet za darmo – podkreślają.
Hanna potrafi godzinami mówić o swoich zawodnikach.- Kocham pracę z dziećmi, wychowywanie ich przez sport. Są naszymi wychowankami, przejmują nasze ideały, styl życia. Uczą się sportowych zachowań. To daje niesamowitą satysfakcję – zapewnia.

Norbert Kacprzak tak bardzo poświęcił się trenerskiej pasji, że dwa lata temu zrezygnował z grającego w ekstraklasie klubu baseballowego Zbójcerze Piaseczno, którego był jednym z filarów. Treningi z zawodnikami WBSC pochłonęły go całkowicie.

- Zobaczyłem w nich tę samą pasję i zapał, jaką sam miałem w ich wieku. Ci młodzi ludzie, studenci, wolą spędzać piątkowe wieczory na treningu, niż chodzić na imprezy. A weekendy wyjeżdżać na zawody lub uczestniczyć w zajęciach integracyjnych – mówi z dumą Kacprzak.

W środowisku mówi się, że gdyby nie Norbert, baseball i softball nie trafiłyby na warszawskie boiska. Sam Kacprzak zasługi oddaje prezydentowi George’owi Bushowi seniorowi.

- Podczas wizyty w Polsce w 1989 r. prezydent Bush przywiózł ze sobą sprzęt do baseballu. Grupa ludzi z Ursynowa postanowiła nauczyć się gry i o instruktaż poprosiła nas, zawodników SKRY Warszawa, z których niektórzy mieli już ukończone kursy instruktorskie. I tak warszawiacy zaczęli grać w baseball – mówi Kacprzak.


W weekendy drużyna jest nie lada atrakcją dla spacerujących w pobliżu Spójni. Wielu gapiów daje się wciągnąć do gry, a potem wstępuje do klubu. Tak tu trafili chłopacy zawodniczek, którzy przychodzili na ich mecze. – Siedzieli, chichotali, komentowali. Aż któregoś dnia kazaliśmy im samym spróbować. Szybko się wciągnęli – uśmiecha się Hanna.[...]

źródło: Polska The Times

22 Responses

  1. sid sid Said,

    a podobno baseball w Warszawie jest od 2001… :/

    Posted on Marzec 20th, 2009 at 3:09 pm

  2. tyrek tyrek Said,

    wydało się!
    dobry artykuł

    Posted on Marzec 20th, 2009 at 3:23 pm

  3. ruda ruda Said,

    bardzo fajny artykuł:)

    Posted on Marzec 20th, 2009 at 3:41 pm

  4. zwd zwd Said,

    „W środowisku mówi się, że gdyby nie Norbert, baseball i softball nie trafiłyby na warszawskie boiska. Sam Kacprzak zasługi oddaje prezydentowi George?owi Bushowi seniorowi.”

    W jakim środowisku? Baseball do Warszawy sprowadził śp Witek Nowakowski, potem zespół przejął Darek Łuszczyna zakładając sekcję baseballu w AZS która w 1988 przeszła pod skrzydła skry.

    Posted on Marzec 20th, 2009 at 4:05 pm

  5. Madzik Madzik Said,

    o pan wszystko wiedzący musiał wtrącić swoje 3grosze nie wiem po co…

    Artykuł świetny:)

    Posted on Marzec 20th, 2009 at 5:01 pm

  6. schabowy schabowy Said,

    po co te dyskusje każdy ma swoją historię . tylko przypomnę że gdyby nie szkolenie dzieci to baseball by się nie przyjął ani Azs ani Skra nigdy nie szkoliła dzieci !!!
    Zapleczem i podstawowymi zawodnikami drużyn Zbójcerzy i Centaurów są dzieci które wtedy zaczęły grać

    Posted on Marzec 20th, 2009 at 7:20 pm

  7. schabowy schabowy Said,

    Z całym szacunkiem dla Witka św. p chwała mu za to że był osobą która umiała zainteresować innych swoja pasja i zainteresowaniami ale ., Witek zajmował się baseballem do 89 roku potem zajął się sportami walki a baseball jakoś się rozwinął na pewno nie sam .
    Przede wszystkim dzięki Skrze i grupie zapaleńców takich jak działacze Pan Piszczerowicz . Prezes skry Rosenberg , Henio Pytlak i Dariusz Łuszczyna.
    Na pewno duży wkład miał Andrzej Skolimowski I prezydent Małej Ligi W Warszawie i Pani Julita Paskudzka .Jeżeli chcecie wiedzieć więcej to pytajcie a ja opowiem bo pracowałem z tymi ludźmi .

    Posted on Marzec 20th, 2009 at 7:30 pm

  8. zwd zwd Said,

    Oczywiście wiele osób ma wkład w rozwój baseballu w Warszawie, ale mówienie że baseball nie trafił by na warszawskie boiska bez pana Kacprzaka jest grubym nadużyciem. Pan Kacprzak przychodząc do SKRY grał w sekcji juniorów, a drużyna która zdobywała Mistrzostwo Polski w 90r to byli w większości ludzie którzy zaczynali z Witkiem bądź ci których w 88 roku sprowadził do drużyny pan Łuszczyna. Każdy ma swoją historię, to prawda, ale na fałszowanie faktów zgody wyrazić nie mogę.

    Posted on Marzec 20th, 2009 at 8:58 pm

  9. tyrek tyrek Said,

    #8 „…ale na fałszowanie faktów zgody wyrazić nie mogę.”
    a na to ze baseball w warszawie powstał w 2001 roku na Bródnie się zgodzisz szeryfie?

    Posted on Marzec 20th, 2009 at 10:27 pm

  10. zwd zwd Said,

    oczywiście że nie, pomyłka dziennikarska którą zarząd Pasikoników oficjalnie sprostował i przeprosił że coś takiego wyszło.

    Posted on Marzec 20th, 2009 at 10:33 pm

  11. zwd zwd Said,

    „Baseball powstał w 2001 roku w Warszawie na Bródnie” , nie jest naszym błędem, a redaktorów którzy tworzyli program. Prawie każdy z Polskich Klubów baseballowych, dostał @ z przeprosinami oraz ze sprostowaniem. Ponadto, każdy na serwisie youtube znajdzie ten sam reportaż wraz ze sprostowaniem. Na naszej stronie internetowej są dostępne zdjęcia, oraz streszczony opis powstania baseballu w Warszawie. Zapraszam do lektury – Adrian Szydlik

    Posted on Marzec 20th, 2009 at 10:36 pm

  12. schabowy schabowy Said,

    Skra nie miała sekcji juniorów a w roku 90 gdy zdobywaliśmy Mistrzostwo Polski po raz Pierwszy to ile Miałeś latek???? ZWD

    Posted on Marzec 20th, 2009 at 11:43 pm

  13. zwd zwd Said,

    nie miała sekcji juniorów? a może pan Gary Gildner którego książka leży przede mną i który trenował drużynę w 88 roku wymyślił sobie całą tą historię o trenowaniu warszawskiej drużyny, meczach juniorów i seniorów SKRY? Może pan Mariusz Szpirowski który był podstawowym zawodnikiem SKRY jakoś przypadkiem nie pamięta aby zdobywał pan mistrzostwo w 90 roku razem z nim? Może dlatego że, trenował pan od roku a byli od pana dużo bardziej doświadczeni zawodnicy?

    Posted on Marzec 21st, 2009 at 12:05 am

  14. schabowy schabowy Said,

    Gary Gildner prowadził drużynę do roku 88 potem trenerem został Lary Penia Picanez juniorzy nie grali jako drużyna stanowili zaplecze dla seniorów i odbywały sie mecze pomiędzy poszczególnymi składami . Nie chcę podważać autorytetu Mariusza ale niestety informacje które są na stronie Pasikoników nie są poukładane chronologicznie poza tym widzę że moja osoba nie jest brana pod uwagę w tej opowieści Ciekawe dlaczego ???
    dla twojej wiedzy : W ostatnim meczu finałowym 90 rok w Kutnie grałem na trzeciej bazie w pierwszym składzie dodatkowo od szóstej zmiany grałem z poważną kontuzją kolana potem okazało się że mam pękniętą łąkotkę skończyłem mecz na proszkach przeciwbólowych wiec przypominam sobie za każdym razem gdy zmieniają się warunki atmosferyczne.poza tym jest wiele osób z którymi możesz porozmawiać o tamtych czasach jeżeli Cię to interesuje !!!

    Posted on Marzec 21st, 2009 at 11:53 am

  15. sid sid Said,

    jak dla mnie 1:0 :d gramy dalej?

    Posted on Marzec 21st, 2009 at 4:39 pm

  16. zwd zwd Said,

    Drogi sidzie jak do tej pory mecz się jeszcze nie rozpoczął więc o wyniku nie może być mowy. A pan Kacprzak sam sobie przeczy z jednej strony mówiąc że SKRA nie miała juniorów, a przecież sam do nich należał i był tym „zapleczem”. Twierdzenie zatem że pan Kacprzak sprowadził baseball na warszawskie boiska jest kłamliwe. W 89 roku kiedy Norbert usłyszał o takiej grze jak baseball zawodnicy SKRY grali swój 3 sezon w lidze polskiej. Gdyby nie ludzie tacy jak Witek, Darek Łuszczyna, Heniek Pytlak i wielu wielu zawodników którzy stanowili o sile tamtej drużyny to żaden z was nie słyszał by o baseballu.
    Aha i dla pana wiedzy panie Norbercie, mecz w Kutnie nie był finałowym meczem ponieważ w roku 90 rozgrywano tylko rundę zasadniczą, mecz i rewanż. W meczu wyjazdowym z Kutnem SKRA zapewniła sobie mistrzostwo, aczkolwiek został wtedy jeszcze do rozegrania mecz z Cyprzanowem. http://img12.imageshack.us/img12/9202/expresswieczorny17pazdz.jpg

    Posted on Marzec 21st, 2009 at 5:32 pm

  17. Miskof Miskof Said,

    A po co ten wycinek gazety?

    Posted on Marzec 21st, 2009 at 6:05 pm

  18. schabowy schabowy Said,

    powiedz mi młody człowieku o co chodzi bo nie do końca rozumiem tą dyskusje ??
    jeżeli podpierasz się prasą to proszę bardzo poszukaj dokładniej. i sprawdź składy z 89 i 90 roku . przykro mi to stwierdzić ale niestety nie było tam WITKA mecz w kutnie był dla nas finałem a niestety z Cyprzanowem był to mecz o marchewkę.Jeżeli będziesz miał problem ze znalezieniem informacji to zapraszam do skorzystania z moich wycinków prasowych od 89 roku. pozdrawiam Schabowy

    Posted on Marzec 21st, 2009 at 6:07 pm

  19. sid sid Said,

    skaner do neostrady dodają to trzeba korzystać, nie?

    Posted on Marzec 21st, 2009 at 6:08 pm

  20. Witek Witek Said,

    Artykuł naprawdę dobry.

    Czytał trener może książkę pt. „The Warsaw Sparks”, wspomnianego wyżej Gary’ ego Gildnera?

    Posted on Marzec 21st, 2009 at 11:03 pm

  21. schabowy schabowy Said,

    Niestety nie czytałem a Masz ???

    Posted on Marzec 23rd, 2009 at 2:55 pm

  22. Witek Witek Said,

    Tak, przyniosę dziś na trening.

    Posted on Marzec 23rd, 2009 at 3:41 pm

Add A Comment

You must be logged in to post a comment.

MyAvatars 0.2